Dzisiaj jest 24 Września 2017, Niedziela, imieniny obchodzą:

Bitwa o przyszłość

Dodano: 04 stycznia 2016

Ponad 80 procent nauczycieli zatrudnionych w szkołach podstawowych, gimnazjach i liceach nie jest przygotowana do pracy z osobami niepełnosprawnymi. Prowadzący zajęcia indywidualne i grupowe nie znają dolegliwości i problemów swoich uczniów oraz nie potrafią nawiązać z nimi kontaktu.

 

Michał ma 35 lat. W wieku dwóch lat lekarze zdiagnozowali u niego mózgowe porażenie dziecięce. Pedagodzy namawiali jego rodziców by umieścili go w szkole specjalnej. Państwo Kowalscy uznali tę opinię za krzywdzącą i niesprawiedliwą, ponieważ ich syn rozwijał się intelektualnie prawidłowo.

Rodzice wywalczyli dla mnie indywidualny tok nauczania. Ale to było bardzo trudne doświadczenie. Po pierwsze zostałem odizolowany od rówieśników. Po drugie nauczyciele, którzy uczyli mnie w domu – nie potrafili pobudzić mojej wyobraźni, sprawić by temat zajęć mnie zainteresował. Wygłaszali nudne monologi, które zapisywali na bieżąco w zeszycie, zlecali zadanie domowe a potem biegli do szkoły na inne lekcje opowiada niepełnosprawny informatyk.     

Schemat każdej lekcji był taki sami: Recytowanie z pamięci ostatniej lekcji, kolejna notatka z objaśnieniem nowego tematu… i to wszystko.

Nigdy żaden nauczyciel nie zapytał mnie o samopoczucie, zainteresowania poza szkolne, plany na przyszłość. Nie proponowano mi też uczestnictwa w zajęciach grupowych i integracyjnych. Z roku na rok stawałem się coraz bardziej zamknięty w sobie, nieufny i sfrustrowany. Te doświadczenia utrudniały i utrudniają mi nadal nawiązywanie poprawnych relacji z ludźmi w życiu dorosłym.

Michał ukończył dwa kierunki studiów. Obecnie mieszka i pracuje we Wrocławiu.

Anna w tym roku skończy 39 lat. Niechętnie wraca pamięcią do czasów, kiedy była uczennicą jednego z najlepszych liceów w rodzinnym mieście.

Nigdy nie posiadałam zdolności analitycznych. Dlatego miałam ogromne trudności z przyswajaniem wiedzy z matematyki, fizyki i chemii. Uczyłam się wszystkiego bezmyślnie, na pamięć. Chodziło tylko o to, żeby zaliczyć i przejść do następnej klasy. Byłam dobra z historii, biologii, wiedzy o społeczeństwie i języka polskiego, ale na nauczycielach od przedmiotów ścisłych nie robiło to żadnego wrażenia. Uważali, że przedmiot, który oni wykładają jest najważniejszy  tłumaczy agentka nieruchomości z Poznania.

Anna podjęła walkę z naukami ścisłymi. Dzięki wsparciu najbliższych korzystała regularnie z korepetycji, które pozwoliły jej pokonać trudne i zupełnie nieprzydatne dzisiaj zadania matematyczne, fizyczne i chemiczne.

Walka trwała cztery lata. Było wiele wyrzeczeń, przeszkód do pokonania, ale udało się. Wszystkie potyczki z przedmiotami ścisłymi zakończyły moją wygraną.  

Anna ukończyła liceum ze średnią ocen 4,3. Podobny wynik uzyskała na dyplomie ukończenia studiów magisterskich. 



Czytaj również