Dzisiaj jest 18 Stycznia 2018, Czwartek, imieniny obchodzą:

Maska antysmogowa – hit czy kit?

Dodano: 07 stycznia 2018

Smog to ogromny problem, z którym borykają się nie tylko duże polskie miasta. Dla przykładu, w Pekinie bywa tak gęsty, że nie widać nawet budynków w najbliższej okolicy. Aby dbać o swoje zdrowie, mieszkańcy decydują się na wszelkie formy ochrony, poczynając od wentylatorów i rekuperatorów instalowanych w domach, po coś, co zawsze mogą mieć przy sobie, czyli maski antysmogowe. Na naszych ulicach również coraz częściej możemy spotkać osoby, które mają je na twarzach.

 

Źródło: www.newseria.pl

Na całym świecie, tam gdzie pojawia się intensywny smog, ludzie noszą maski, chociaż najbardziej widoczne jest to w Azji, a w szczególności w Chinach. Chińskie miasta należą do najbardziej zanieczyszczonych na świecie, jednak problem ten dotyczy również nas. Z zabójczym smogiem spotkamy się nie tylko w wielkich aglomeracjach, takich jak Warszawa czy Kraków, ale coraz częściej też w mniejszych miastach jak np. Radom. Alarmy antysmogowe w okresie grzewczym ustala się niemal codziennie.

Bardzo zły stan powietrza w Polsce zmusza coraz więcej osób do zakładania masek antysmogowych. Ludzie decydują się je nosić, ponieważ rośnie świadomość szkodliwości oddychania zanieczyszczonym powietrzem dzięki audycjom radiowym, newsom w serwisach informacyjnych, aplikacjom telefonicznym, billboardom, czy kampaniom społeczno-edukacyjnym, takim jak „wiem czym oddycham”. Istnieją również podmioty, takie jak Warszawski Alarm Smogowy, który za pomocą Facebooka informuje o zanieczyszczeniu na określonym terenie.

– Dobre maski antysmogowe zatrzymują ponad 99 proc. szkodliwych substancji o cząsteczkach większych niż 0,1 mikrometra. Dla porównania, pyły smogowe PM2,5 mają cząstki o średnicy do 2,5 mikrometrów, a PM10 do 10 mikrometrów. Świadczy o tym m.in. test PFE, który bada filtrację maski pod kątem pyłów. Nasz filtr przeszedł również badania BFE, które sprawdzają filtrację maski pod kątem biologicznych aerozoli, w tym bakterii – mówi Klaudia Byrt, Prezes Zarządu Med Patent.

Maski to przede wszystkim ochrona przed smogiem, w tym pyłami zawieszonymi oraz rakotwórczym benzo(a)pirenem, kurzem, alergenami (pyłki roślin etc.), spalinami, dymem tytoniowym i węglowym oraz wirusami.

– Korzystać z masek antysmogowych powinniśmy zawsze kiedy istnieje ryzyko oddychania zanieczyszczonym powietrzem, czy wysokiego stężenia alergenów, na które reagujemy. Filtr należy wymieniać co 20-50 godzin, w zależności od stopnia zanieczyszczenia powietrza, a maskę (bez filtra) można myć w wodzie z dodatkiem mydła. Ich używanie i czyszczenie jest bardzo proste, a stanowi dziś nieocenioną ochronę dla naszego zdrowia. Zanieczyszczenie, które generuje smog, jest porównywalne do biernego palenia. I tak w Warszawie wypalamy biernie trzy papierosy dziennie, w Krakowie i Zakopanem prawie pół paczki, a w Opocznie i Nowym Targu prawie całą – dodaje Klaudia Byrt.

Na maski antysmogowe można spojrzeć również inaczej. Obecnie mogą stanowić ciekawy i oryginalny element codziennej stylizacji. Dodatkowo, wpisują się w panujący w mediach społecznościowych trend „#healthy”, czyli dzielenie się ze znajomymi i obserwatorami wszelkimi sposobami, które pomagają nam zdrowo żyć. Mowa tutaj nie tylko o jedzeniu, ćwiczeniach, ale też sposobach zabezpieczenia się przed zagrożeniami. Wpisując w wyszukiwarkę #smog możemy znaleźć zdjęcia osób, które noszą maski nie tylko w dalekich zakątkach świata, ale także tutaj, bliżej nas – coraz częściej również w Polsce.



Czytaj również