Dzisiaj jest 24 Listopada 2017, Piątek, imieniny obchodzą:

RPO o barierach w studiowaniu ON

Dodano: 12 października 2015

Stereotypowe postrzeganie niepełnosprawności i niska wiedza o ich potrzebach jest główną barierą, z jaką na studiach spotykają się osoby z niepełnosprawnościami. Niektóre uczelnie albo kierunki studiów, czy zajęcia w ogóle nie są dla nich dostępne - wynika z publikacji RPO.

 

Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl

Z najnowszego raportu Rzecznika Praw Obywatelskich „Dostępność edukacji akademickiej dla osób z niepełnosprawnościami” wynika m.in., że studenci sprawni oraz nauczyciele akademiccy postrzegają niepełnosprawność przede wszystkim jako dysfunkcję lub barierę, a osoba z niepełnosprawnością kojarzy im się niemal wyłącznie z osobą na wózku.

„Takie nastawienie społeczności akademickiej może utrudniać lub wręcz uniemożliwiać ukończenie edukacji i zdobycie wykształcenia” - czytamy w raporcie.

Według danych GUS jedynie 9,1 proc. osób z niepełnosprawnościami osiąga wykształcenie wyższe. Wśród osób sprawnych odsetek ten wynosi 25,8. Według RPO ta dysproporcja zależy od wielu czynników, w tym od jakości edukacji na poziomie podstawowym i średnim. Rzecznik uważa, że by zmienić ten stan rzeczy konieczne są zarówno zmiany o charakterze legislacyjnym, jak i zmiany w praktyce funkcjonowania niektórych uczelni wyższych.

Raport wskazuje, że studenci niepełnosprawni mają problem z dostępnością do niektórych uczelni - głównie o kierunkach specjalistycznych, np. dotyczących kultury fizycznej, sztuk pięknych.

W innych placówkach niedostępne są dla nich niektóre zajęcia - bardzo często z wychowania fizycznego. Zdarza się - czytamy, że studenci mają "odgórne zaliczenie" z tego przedmiotu lub zajęcia mają charakter e-lerningu i dotyczą np. wiedzy o żywieniu. Według rzecznika, o ile program studiów przewiduje taką formę zajęć brak jest podstaw, żeby ograniczać ich dostępność z uwagi na niepełnosprawność studentów. W opinii RPO można zmienić ich charakter lub współpracować w tym zakresie z inną uczelnią wyższą.

Z publikacji wynika, że brakuje właściwej współpracy pomiędzy Ministerstwem Nauki i Szkolnictwa Wyższego a uczelniami wyższymi. Zarówno szkoły publiczne, jak i niepubliczne otrzymują dotację z budżetu państwa, by umożliwić osobom z niepełnosprawnościami warunki do nauki. Nie istnieją jednak żadne szczegółowe wytyczne, które w jasny sposób określałyby zasady gospodarowania tymi środkami.

Autorzy publikacji uważają, że minister nauki powinien stworzyć otwarty katalog dopuszczalnych form wsparcia, które mogą być finansowane z dotacji celowej. Decyzja o pomocy dla niepełnosprawnego studenta - dodają - nie może być też uzależniana od posiadania aktualnego orzeczenia o niepełnosprawności.

Jak wynika z raportu, system wsparcia nie jest dostępny dla studentów z niepełnosprawnościami podejmujących studia podyplomowe. Żadna pomoc materialna nie przysługuje też osobom, które po ukończeniu jednego kierunku studiów kontynuują naukę na drugim; kłopoty z jej uzyskaniem mają studenci, których niepełnosprawność powstała w czasie trwania nauki.

Nierozwiązanym na wielu uczelniach problemem pozostaje transport studentów z niepełnosprawnościami na trasach wykraczających poza teren uczelni. Zgodnie z przepisami, na ten cel nie może być przeznaczona dotacja na wsparcie studentów z niepełnosprawnościami.

Niektórzy studenci z niepełnosprawnościami potrzebują dodatkowych środków, by nauka na uczelni była dla nich dostępna, np. pomocy tłumacza języka migowego. Czasami uczelnie obawiają się - twierdzą autorzy publikacji - ich udziału podczas egzaminu osoby głuchej. Zdarza się, że sami niedosłyszący studenci skarżą się, iż obserwowanie tłumacza na wykładzie uniemożliwia im robienie notatek, albo że tłumacz nie do końca pełni swą rolę, bo nie zna specjalistycznych terminów używanych na danym kierunku studiów.

Za najbardziej narażoną na dyskryminację grupę studentów autorzy raportu uznają osoby z niepełnosprawnościami psychicznymi. Ich specjalne potrzeby rzadko są uwzględniane w działaniach na rzecz równego dostępu do nauki, co powoduje, że często sami rezygnują z nauki. RPO zaleca uczelniom przegląd wewnętrznych procedur, umożliwienie tej grupie osób odpowiednich warunków, zapewnienie opieki psychologicznej, uwzględnienie, że czasem mogą oni potrzebować przerwy w nauce spowodowanej nagłym pogorszeniem stanu zdrowia.

Podczas badania pytano też studentów sprawnych i kadrę akademicką o to, jak powinni być traktowani studenci z dysfunkcjami. Przeważała opinia, że pod względem wymagań egzaminacyjnych oraz oczekiwanego poziomu wiedzy powinni być na równi ze studentami sprawnymi. Jednocześnie były opinie, że zdarzają się próby „wykorzystywania” niepełnosprawności dla uzyskania wyższej oceny lub zaliczenia zajęć.

Najbardziej kontrowersyjne dla wykładowców są sprawy związane bezpośrednio z ich pracą, czyli przygotowaniem i prowadzeniem zajęć. Ponad jedna trzecia wykładowców nie uważała, by zasadne było przygotowywanie wszystkich materiałów dydaktycznych w formie dostosowanej do potrzeb studentów z niepełnosprawnościami, a zdecydowany opór ponad dwóch trzecich badanych budzi opinia, że w trakcie zajęć powinni na pierwszym planie stawiać potrzeby właśnie tych studentów.

Barierą w relacjach - wykazał raport - bywa mentalność niektórych pracowników uczelni, przekonanie, że wykładowca jest ostateczną instancją decydującą, co jest dozwolone na jego zajęciach, a co nie oraz, że to student ma obowiązek dostosować się do wymagań stawianych przez uczelnię, a nie odwrotnie.

Studenci z niepełnosprawnościami bardzo często nie są w stanie korzystać z podręczników i innych materiałów dydaktycznych w takim samym zakresie co studenci sprawni. Wymaga to udostępnienia tych materiałów w formie dostosowanej do ich specyficznych potrzeb. Badanie przeprowadzone przez Rzecznika Praw Obywatelskich potwierdziło, że niektóre uczelnie wyższe blokują te działania powołując się na ochronę praw autorskich.

W publikacji zawarte są dane statystyczne dot. studentów z niepełnosprawnościami. W 2013 r. na polskich uczelniach wyższych studiowało 28 tys. 940 studentów z niepełnosprawnościami, z czego większość stanowili studenci studiów stacjonarnych. Przeważały osoby z dysfunkcją narządu ruchu – chodzący (w roku 2013 – 8 tys. 475 osoby) i niechodzący (624 osoby). Istotną liczbę studentów stanowili niewidomi i słabowidzący (2 tys. 638 osób) oraz głusi i słabosłyszący (1994 osób).

Badania, na podstawie których powstała publikacja realizowano we wrześniu i październiku 2014 r. Przebadano 16 uczelni wyższych z całej Polski, m.in. Akademię Górniczo-Hutniczą w Krakowie, Akademię Sztuk Pięknych w Warszawie; Szkołę Wyższą Psychologii Społecznej, Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu, Uniwersytet Warszawski.

Badania miały m.in. charakter wywiadów indywidualnych ze studentami z dysfunkcjami, studentami sprawnymi i kadrą akademicką. Autorzy publikacji podkreślili, że uwagi zawarte w raporcie mają charakter szeroki i nie odnoszą się wyłącznie do funkcjonowania tylko tych uczelni.



Czytaj również